Jak to się zaczęło?
Zawsze chciałam przygotować prawdziwy ramen, ale nie wiedziałam, od czego zacząć. Książka „Ramen krok po kroku” wydana przez wydawnictwo RM okazała się idealnym przewodnikiem – dzięki niej gotowanie stało się proste, przyjemne i naprawdę satysfakcjonujące.
Co warto mieć w kuchni
Na początku autor prowadzi nas przez podstawy – wyposażenie kuchni. Dowiadujemy się, jakie garnki i miski najlepiej się sprawdzą oraz jakie przybory warto mieć pod ręką.
Kolejny rozdział to niezbędne produkty: przyprawy, sosy, pasty, oleje… dla mnie było tu sporo nowości. Kiedy rozkładałam te wszystkie składniki na stole, dzieci patrzyły z lekkim niepokojem – usłyszałam nawet ciche: „Najwyżej zjemy frytki”.
Znajdziemy też wiele praktycznych porad – m.in. jak przechowywać składniki, co zrobić, gdy makaron się rozgotuje, i jak uratować smak zupy.
Serce ramenu – bulion i tare
W książce znajdziemy przepisy na buliony – serce każdego ramenu – w wersji drobiowej, wieprzowej, wołowej, rybnej, grzybowej i warzywnej. Do tego przepisy na tare, czyli esencję smaku, w kilku wariantach.
Dodatki, które robią różnicę
Autor zadbał także o dodatki – można przygotować je samodzielnie lub skorzystać z ich sklepowych odpowiedników. To właśnie dzięki dodatkom ramen zyskuje wyjątkową różnorodność tekstur i smaków: miękkość, chrupkość, pikantność czy odrobina słodyczy. Wśród propozycji znajdziemy na przykład fermentowane pędy bambusa, pieczone pomidory, chrupiący jarmuż czy marynowane jajka. Niektóre z tych dodatków na pewno zagoszczą w mojej kuchni także przy innych daniach.
Ramen dla każdego
Przepisy zostały podzielone według rodzaju ramenu: drobiowe, wieprzowe, wołowe, z owocami morza oraz wegetariańskie. W każdej kategorii znajdziemy kilkanaście pomysłów, a autor zachęca, by śmiało tworzyć własne kombinacje smaków. W końcu ramen to zabawa smakiem i teksturami.
Jest też ciekawy rozdział „Ramen inaczej”, w którym pojawiają się zaskakujące wariacje – na przykład ramen serowy albo z ananasem!
Ja zdecydowałam się przygotować pikantny miso ramen z grillowaną polędwiczką, do którego dodałam pieczone pomidorki, chrupiący jarmuż i jajka na miękko. Efekt? Absolutnie przepyszny! Nawet dzieci jadły ze smakiem.
Podsumowanie
„Ramen krok po kroku” to nie tylko zbiór przepisów, ale też inspiracja do eksperymentów i tworzenia własnych wersji tego dania. Dzięki niej ramen przestaje być tajemniczym daniem z japońskiej restauracji, a staje się czymś, co z powodzeniem można przygotować w domowej kuchni – i cieszyć się każdym gryzem!