Czas na obiad

Czas na obiad

Autor: Viola Urban
Wydawnictwo: Publicat

100 ciekawych przepisów z dużą ilością warzyw, owoców morza, pełnego ziarna i strączków. Mięso jest tu tylko dodatkiem, a nie podstawą diety.

Kuchnia okiem dietetyka

Książka „Czas na obiad. 100 pomysłów na odżywczy posiłek” Violi Urban to zbiór inspiracji dla każdego, kto chce jeść smacznie, zdrowo i bez stresu. Autorka, znana z eksperckiego bloga Okiem Dietetyka, dzięki doświadczeniu w gastronomii podpowiada, jak przygotować kuchnię i zorganizować codzienne gotowanie tak, żeby wszystko szło sprawnie i przyjemnie.

Jak zaplanować jadłospis

Już na początku widać, że to nie tylko książka z przepisami, ale też przewodnik po planowaniu posiłków i życiu w kuchni. Autorka zachęca do robienia listy zakupów, co pomaga jeść zbilansowane posiłki i nie wyrzucać jedzenia. Tłumaczy też, jak w prosty, intuicyjny sposób komponować jadłospis i rozwiązać logistykę gotowania, tak żeby wszystkie produkty zostały wykorzystane w stu procentach. Świetnym przykładem jest szpinak – jeśli w poniedziałek zużyjemy pół paczki do obiadu, resztę spokojnie wykorzystamy w środę np. do szakszuki.

Bardzo podoba mi się sposób na przygotowanie zapasów. Jak mówi autorka:

Zasadniczo moja filozofia sprytnego gotowania opiera się na dobrze zaopatrzonej spiżarni, która ratuje niemal każdy obiad (…) Dzięki temu nie ma takiej możliwości, abym zajrzała do szafki i zamknęła ją z komentarzem „Trzeba jechać na zakupy”.

Książka podpowiada, jakie produkty warto mieć zawsze pod ręką, żeby nawet w najbardziej zabiegany dzień nie było problemu, że nie ma nic na obiad. W książce znajdziemy praktyczne rady, co można wcześniej zawekować lub zamrozić – bulion, warzywa, krewetki, posiekane zioła – wszystko po to, żeby gotowanie było łatwiejsze i przyjemniejsze. Dostajemy też listę produktów z długim terminem przydatności do spożycia, które warto zawsze mieć w kuchni i na bieżąco uzupełniać zapasy.

100 różnorodnych przepisów

Publikacja zawiera aż 100 przepisów, z których większość jest wegetariańska, ale znajdziemy też dania mięsne. Autorka zachęca do ograniczenia mięsa o połowę i proponuje, żeby 3-4 razy w tygodniu na stole pojawiały się wyjątkowe potrawy bez mięsa, a w naszej diecie znalazło się więcej strączków, ryb i owoców morza. Dania są smaczne, szybkie, elastyczne, zbilansowane, w duchu less waste i bogate w błonnik. Nie wymagają drogich składników, a każdy znajdzie coś dla siebie.

Dodatkowo przepisy mają oznaczenia dietetyczne: bez glutenu, bez mleka, bez jajek, wegańskie, niski IG, bogate w białko czy błonnik, a do każdego przepisu dołączona jest tabelka z wartościami odżywczymi – kalorie, białko, tłuszcze, węglowodany i błonnik. Każde danie jest też pięknie sfotografowane, co dodatkowo zachęca do gotowania.

Śródziemnomorski model odżywiania

Autorka jest fanką śródziemnomorskiego modelu odżywiania, w którym podstawą posiłków są warzywa, owoce morza i pełne ziarno, a mięso jest dodatkiem, a nie głównym składnikiem. W książce znajdziemy przepisy na niemal wszystko, czego można zapragnąć . Są tu buliony, sosy i marynaty, np. balsamiczny dressing z malinami czy bulion warzywny. Nie brakuje też zup, które sycą jak drugie danie, np. zupa kokosowa z boczniakami i krewetkami, czy gruzińskie lobio z granatem. Znajdziemy również dania jednogarnkowe jak gulasz z białej fasoli z polentą czy bolognese z tofu i selerem naciowym. Do tego potrawy prosto z pieca – łosoś zapiekany w ratatuj czy pizza na spodzie z batatu. Są też burgery, klopsiki i steki, np. burgery z indyka w śródziemnomorskim stylu czy kotleciki z soczewicy i grzybów. Ostatni rozdział to naleśniki, kluski, pierogi i placki – np. naleśniki gryczane z twarogiem czy pełnoziarniste bao z tofu i warzywami.

Inspiracja do zdrowych zmian

To książka, która nie tylko inspiruje do gotowania, ale też pokazuje, że zdrowe jedzenie może być proste, przyjemne i pełne smaku. Dzięki niej codzienne gotowanie przestaje być obowiązkiem, a staje się radosnym doświadczeniem, a my możemy jeść bardziej świadomie i mniej marnować jedzenia. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, a przepisy są tak różnorodne, że naprawdę można je wkomponować w każdy dzień.